Przejdź do głównej zawartości

Masmi - organiczna, bezpieczna bawełna w codziennej pielęgnacji

Miękkie, wygodne, ultra cienkie po prostu idealne. Tak mogę określić zawartość mojej paczki którą otrzymałam od Masmi. Co się w niej znalazło? Czym sugerowałam się decydując się na zamówienie ich? O tym wpis poniżej.
Od początku: Masmi to hiszpańska firma która w swojej ofercie ma szeroką gamę produktów do higieny intymnej wykonanej w 100% z organicznej, czystej bawełny. Jak podają informacje na stronie artykuły te nie zawierają chloru ani plastiku, który powoduje podrażnienia, stany zapalne i inne infekcje, które nie są pożądane w naszym codziennym kobiecym, intymnym życiu. 


Do momentu kiedy nie trafiłam na stronę MASMI, nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo jesteśmy "trute" przez znanych producentów artykułów higienicznych. Wiedzieliście, że przeciętna kobieta zużywa w przeciągu swojego życia około 100 kilogramów produktów do higieny intymnej? 
Warto tu wspomnieć, że materiałami jakie są potrzebne do wytwarzania tego typu produktów jest bawełna która wytwarzana jest w sposób sprzeczny z ochroną środowiska: pestycydy, chemikalia które służą jako nawozy - zanieczyszczają wodę i glebę, a także ogromne ilości celulozy, która jest jednym z największych źródłem zanieczyszczenia powietrza. Związki  te nie tylko szkodzą naszemu otoczeniu ale najbardziej nam, ponieważ to my mamy z nimi bezpośredni kontakt 
Idąc tropem bycia eko i dla środowiska i dla siebie, warto zwrócić uwagę na skład produktów jakie wybieramy. Muszę się Wam przyznać, że nigdy nie patrzyłam na etykietę ze składem surowcowym. Po prostu brałam to co było popularne i zbywalne, a jak jeszcze wytwarzało jakiś przyjemny zapach, to w ogóle był szczyt luksusu i wydawało mi się, że jest to jak najbardziej na plus. 
Nigdy nie myślałam kategoriami, że to że coś jest śnieżno białe (oddziaływanie chloru na produkt), nieprzepuszczalne (plastik- fantastic) to zapewni mi uczucie komfortu i bezpieczeństwa. Wszystko to co zostało użyte przy produkcji tych popularnych produktów jest bardzo szkodliwe i zagraża naszemu życiu i zdrowiu. Nie ma w tym nic ani eko ani bezpiecznego.

A co znalazła się w mojej paczce "Dziewczyna Masmi"? Trzy najczęściej używane produkty:

1. Patyczki higieniczne do uszu z organicznej bawełny (200 sztuk). Bardzo miękkie i przyjemne w użytkowaniu idealne przy makijażu i podstawowej higienie. Cena około 8 zł za opakowanie
Przestrzegam - nie wolno ich wkładać w głąb ucha!! Może to nam uszkodzić słuch.


2. Kwadratowe płatki kosmetyczne 100% bawełny. Idealne do demakijażu i pielęgnacji niemowląt. Jednym wacikiem, możemy wokół siebie sporo "ogarnąć" :)  Cena około 14 zł.


3. Ultra cienkie wkładki higieniczne o anatomicznym kształcie, pakowane osobno (24 sztuki). Idealne w podróży i do wrzucenia do "torebki" na ewentualną awarię. Cena około 12 zł.


Mój dzisiejszy wpis nie ma na celu zrecenzowania produktów, które otrzymałam w paczce -oczywiście z produktów jestem zadowolona, mając też w głowie fakt, że są one "czyste" i ekologiczne chętniej z nich korzystam. Chciałabym Was tylko uświadomić, jak ważne w naszym codziennym życiu jest stosowanie produktów naturalnych. Jeżeli nie zależy nam no dbaniu o środowisko - zadbajmy o siebie, z korzyścią dla środowiska :)

P.S. Produkty tej marki możecie kupić na stronie MASMI, a także stacjonarnie w drogeriach Rossmann.

Ruda.

Komentarze

  1. Markę miałam okazję poznać jakiś czas temu - znalazłam wkładki w jednym z boxów kosmetycznych i powiem Ci że nosząc je czułam zdecydowaną róznicę w porównaniu do tego co nosiłam wcześniej. Te zupełnie mnie nie podrażniały, czułam się bardziej swobodnie i komfortowo i miałam wrażenie, że wcześniejsze podrażnienia ogasły. Kupuję je, jednak nie za często - nie wiedziałam, że są dostepne w Rossmannach - jeśli faktycznie tak jest, to będę je kupowała cały czas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam zupełnie tej marki , ale bardzo lubię takie naturalne produkty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej marki ale fajnie, że powstają takie delikatne produkty które nikomu nie zrobią krzywdy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wkładki chętnie bym wypróbowała, ale patyczki niestety nie - co z tego, że bawełna naturalna skoro są z plastiku? :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wpis i bardzo rzeczowo nakreśliłaś problem zanieczyszczenia środowiska. Od jakiegoś czasu tez staram się bardziej zwracać uwagę na etykiety produktów. Warto być bardziej eko dla siebie i dla planety. Chętnie poznam te produkty!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nazwa marki nic mi nie mówi, ale podoba mi się, że coraz więcej produktów jest bliskich naturze.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Must Have od Faberlic - Balsam tlenowy

Od dłuższego czasu szukam kosmetyku który byłby na tyle uniwersalny, abym mogła go używać do skóry twarzy jak również całego ciała. Niestety, część z nich okazywała się być idealna do jednej partii ciała, a do drugiej była nie do przyjęcia - zbyt tłusta, za mało nawilżała... i tak wszystkiego było za dużo lub za mało.

Zupełnie przez przypadek dowiedziałam się o bardzo popularnej w Rosji firmie Faberlic - taki nasz odpowiednik Avon'u lub Oriflame.   W ich ofercie natrafiłam na linie Oxiology - Legendarny Tlen. W pierwszej kolejności skusiłam się na Balsam Tlenowy.  Jego zastosowanie jakie podaje producent to: przyspieszanie procesów regeneracyjnych skóry,pierwsza pomoc przy podrażnieniach, zaczerwienieniach i stanach zapalnychdzięki wysokiemu stężeniu kompleksu tlenu balsam aktywnie poprawia krążenie krwi, odżywia komórki skóryAbsolutną rewelacją byłoby oczywiście skorzystanie z zabiegu kosmetycznego zamykania naczynek w salonie kosmetycznym za pomocą radiotermolizy - przecież każda z…

"W roli głównej" - FABERLIC.

Każda z nas lubi mieć pięknie podkreślone rzęsy. Uwielbiamy kiedy są one precyzyjnie pomalowane i wyglądają jak na okładkach czasopism- czarne, wydłużone i gęste. Niejedną z nas natura obdarzyła pięknymi rzęsami, które tak naprawdę nie wymagają zbyt dużo kosmetyku, ale są wśród nas i takie Panie, które bez wytuszowanych rzęs nie ruszą się z domu - do tych osób należę i ja.


Kolejny raz pokuszona opinią znajomych i tym w jak dobrym stopniu sprawdziły się kosmetyki z Faberlica postanowiłam wypróbować tusz modelujący "W roli głównej". Miałam lekkie obawy, ponieważ poprzednie kosmetyki przy użyciu lekko mnie podrażniały, ale... kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana... W końcu te mają mnie uczynić piękniejszą...

Swój dzisiejszy wpis zacznę od modelującego tuszu do rzęs "W roli głównej".


Opis Producenta, daje nam takie informację:

Modelujący tusz do rzęs "Rola główna" posiada efekt 5 w 1: nadaje rzęsom objętości, wydłuża je, rozdziela, utrwala i pielęgnuje rów…

Matowa "Pierwsza dama" od Faberlica.

Od zawsze szukam pomadki, która podkreśliłaby moje wąskie, prawie niewidoczne usta i która nadałaby im ładnego konturu i fajnie je nawilżyła. Przy ostatnich zakupach od Faberlica pokusiłam się aby jeszcze do koszyka moich zakupów dorzucić matową pomadkę "Pierwsza dama". Faberlic jest marką, którą opisywałam już we wcześniejszych postach o balsamie tlenowym , który stał się moim must havem i tuszu do rzęs. Marka proponuje szeroką gamę kosmetyków pielęgnacyjnych i kolorowych, które uważam, że jak na produkty katalogowe są bardzo dobrej jakości, choć oczywiście nie wszystkie u każdego muszą się sprawdzać :)


Co otrzymałam przy odbieraniu zamówienia? Po pierwsze, tak samo jak w przypadku ostatniego zakupu tuszu do rzęs, dostałam ładny produkt idealnie nadający się na prezent. Pomadka zapakowana w złoty kartonik otoczona jest złotym etui. Na ogromny plus zasługuje to jakie ma dodateki. Otóż nasadka pomadki posiada dodatkowe lustereczko, dzięki któremu możemy dyskretnie poprawić m…