Przejdź do głównej zawartości

"W roli głównej" - FABERLIC.


Każda z nas lubi mieć pięknie podkreślone rzęsy. Uwielbiamy kiedy są one precyzyjnie pomalowane i wyglądają jak na okładkach czasopism- czarne, wydłużone i gęste. Niejedną z nas natura obdarzyła pięknymi rzęsami, które tak naprawdę nie wymagają zbyt dużo kosmetyku, ale są wśród nas i takie Panie, które bez wytuszowanych rzęs nie ruszą się z domu - do tych osób należę i ja.


Kolejny raz pokuszona opinią znajomych i tym w jak dobrym stopniu sprawdziły się kosmetyki z Faberlica postanowiłam wypróbować tusz modelujący "W roli głównej". Miałam lekkie obawy, ponieważ poprzednie kosmetyki przy użyciu lekko mnie podrażniały, ale... kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana... W końcu te mają mnie uczynić piękniejszą...

Swój dzisiejszy wpis zacznę od modelującego tuszu do rzęs "W roli głównej".

tusz do rzęs w roli głównej

Opis Producenta, daje nam takie informację:

Modelujący tusz do rzęs "Rola główna" posiada efekt 5 w 1: nadaje rzęsom objętości, wydłuża je, rozdziela, utrwala i pielęgnuje równocześnie.
  • Innowacyjna formuła nie tylko nadaje rzęsom kuszący wygląd, ale również pielęgnuje je od wewnątrz. Rzęsy są nawilżone, zdrowe i lśniące!
  • Specjalna szczoteczka o klasycznym kształcie, dzięki swoim sprężystym włoskom, nie tylko dobrze rozdziela rzęsy, nie pozwalając im się sklejać, ale również utrwala je w odpowiednim ułożeniu i kształcie.
  • Teraz możesz nakładać tusz warstwa po warstwie w ciągu 10 godzin bez obaw o osypywanie się tuszu!
  • Stylowy aksamitny meszek sprawia, że tusz stanie się eleganckim dopełnieniem Twojej stylizacji, a także doskonałym podarunkiem.

tusz do rzęs w roli głównej

tusz do rzęs w roli głównej

Jeżeli chodzi o opakowanie to osobiście jestem nim zachwycona. Po pierwsze, zapakowany jest w piękne złote pudełeczko, które nadaje mu szyku i elegancji, a po drugie ma dołączone zamszowe czerwone etui. Dzięki temu mamy przed sobą obraz bardzo eleganckiego i gustownego produktu - idealnego na prezent.
Tusz ma bardzo gęstą konsystencję, jest mocno czarny - dosłownie jak smoła, bardzo dobrze "opatula" rzęsy i podkreśla je.
Dokładnie tak wygląda na moim oku. Nałożyłam dwie warstwy i gdy przy pierwszej efekt był zadowalający, tak już po kolejnej miałam wrażenie - i Wy chyba też to zauważyliście, że rzęsy się lekko posklejały. Na plus jest to, że się nie obsypuje i nie rozmazuje. Jeżeli chodzi o zmycie go, to można mieć lekki problem. Myślę że spowodowane jest to jego konsystencją.

tusz do rzęs w roli głównej

Tusz spełnił swoją rolę, ale w moim przypadku nie główną. Szczerze mówiąc oczekiwałam hollywodzkiego oka. Cena za produkt również nie jest wygórowana, bo w tej chwili kosztuje on około 20 zł. Za tą cenę uzyskujemy podkreślenie oka i właściwości pielęgnacyjne.

Jeżeli o mnie chodzi, to tym razem produkt powędruje jako prezent do rąk koleżanki. Mam nadzieję, że jej bardziej przypadnie do gustu i nie będzie mogła bez niego żyć. Ja już mam swojego faworyta i póki co przy nim zostanę.
Jestem ciekawa, czy Wy jesteście już po testach tego produktu. Jest on już dość długo na rynku, więc na pewno się z nim zetknęłyście - podzielcie się opinią w komentarzach.

Ruda.


Komentarze

  1. Osobiście nie stosowałam jeszcze niczego tej marki, ale czytałam dużo dobrego o kosmetykach Faberlic. Mam ochotę wypróbować ten tusz - ciekawe jak moje firanki by wyglądały heh :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będą pięknie podkreślone i wypielęgnowane.

      Usuń
  2. Jeszcze nie testowałam tuszu tej marki,ale wkrótce będzie okazja.
    Już zamówienie zrobione.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam sporo kosmetyków faberlic. Jedne się sprawdziły lepiej inne nie zachwycały.
    Mój ulubieniec to krem tlenowy BB: jest bardzo lekki i ładnie wygląda na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez slyszalam o nim wiele dobrego. Moze powinnam sie skusic

      Usuń
  4. Sama czekam na ten tusz, jestem ciekawa, jak u mnie się sprawdzi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym że nie było mega mocnego podkreślenia - to cała reszta na plus. Mam nadzieję że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  5. Muszę przyznać, że świetny produkt, tak mi się wydaje. Muszą go koniecznie przetestować! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znałam tego tuszu, a wygląda bardzo naturalnie - takiego efektu oczekuję po pomalowaniu rzęs. CytrynoweLove ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie to nie to - ale każdy ma inne oczekiwania. Daj znać, jeżeli trafi w Twoje ręce
      jak sprawdził się u Ciebie:)

      Usuń
  7. O marce słyszałam i czytałam, ale nie miałam okazji jeszcze używać ich kosmetyków. Chyba nawet miałam coś w swoich zbiorach, ale z tego co pamiętam to oddałam (bez żalu). A co do tuszu, to nie wiem czy mam ochotę się na niego skusić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciężko znaleźć dobry tusz, większość skleja rzęsy .;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałem o tych kosmetykach 😄 mają też duży wybór produktów do czyszczenia 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, też ich używam i jestem z nich bardzo zadowolona.

      Usuń
  10. Słyszałam o tej marce ale jeszcze nie testowałam ich produktów. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Must Have od Faberlic - Balsam tlenowy

Od dłuższego czasu szukam kosmetyku który byłby na tyle uniwersalny, abym mogła go używać do skóry twarzy jak również całego ciała. Niestety, część z nich okazywała się być idealna do jednej partii ciała, a do drugiej była nie do przyjęcia - zbyt tłusta, za mało nawilżała... i tak wszystkiego było za dużo lub za mało.

Zupełnie przez przypadek dowiedziałam się o bardzo popularnej w Rosji firmie Faberlic - taki nasz odpowiednik Avon'u lub Oriflame.   W ich ofercie natrafiłam na linie Oxiology - Legendarny Tlen. W pierwszej kolejności skusiłam się na Balsam Tlenowy.  Jego zastosowanie jakie podaje producent to: przyspieszanie procesów regeneracyjnych skóry,pierwsza pomoc przy podrażnieniach, zaczerwienieniach i stanach zapalnychdzięki wysokiemu stężeniu kompleksu tlenu balsam aktywnie poprawia krążenie krwi, odżywia komórki skóryAbsolutną rewelacją byłoby oczywiście skorzystanie z zabiegu kosmetycznego zamykania naczynek w salonie kosmetycznym za pomocą radiotermolizy - przecież każda z…

Matowa "Pierwsza dama" od Faberlica.

Od zawsze szukam pomadki, która podkreśliłaby moje wąskie, prawie niewidoczne usta i która nadałaby im ładnego konturu i fajnie je nawilżyła. Przy ostatnich zakupach od Faberlica pokusiłam się aby jeszcze do koszyka moich zakupów dorzucić matową pomadkę "Pierwsza dama". Faberlic jest marką, którą opisywałam już we wcześniejszych postach o balsamie tlenowym , który stał się moim must havem i tuszu do rzęs. Marka proponuje szeroką gamę kosmetyków pielęgnacyjnych i kolorowych, które uważam, że jak na produkty katalogowe są bardzo dobrej jakości, choć oczywiście nie wszystkie u każdego muszą się sprawdzać :)


Co otrzymałam przy odbieraniu zamówienia? Po pierwsze, tak samo jak w przypadku ostatniego zakupu tuszu do rzęs, dostałam ładny produkt idealnie nadający się na prezent. Pomadka zapakowana w złoty kartonik otoczona jest złotym etui. Na ogromny plus zasługuje to jakie ma dodateki. Otóż nasadka pomadki posiada dodatkowe lustereczko, dzięki któremu możemy dyskretnie poprawić m…