Przejdź do głównej zawartości

Matowa "Pierwsza dama" od Faberlica.

Od zawsze szukam pomadki, która podkreśliłaby moje wąskie, prawie niewidoczne usta i która nadałaby im ładnego konturu i fajnie je nawilżyła. Przy ostatnich zakupach od Faberlica pokusiłam się aby jeszcze do koszyka moich zakupów dorzucić matową pomadkę "Pierwsza dama".

Faberlic jest marką, którą opisywałam już we wcześniejszych postach o balsamie tlenowym , który stał się moim must havem i tuszu do rzęs. Marka proponuje szeroką gamę kosmetyków pielęgnacyjnych i kolorowych, które uważam, że jak na produkty katalogowe są bardzo dobrej jakości, choć oczywiście nie wszystkie u każdego muszą się sprawdzać :)


Co otrzymałam przy odbieraniu zamówienia? Po pierwsze, tak samo jak w przypadku ostatniego zakupu tuszu do rzęs, dostałam ładny produkt idealnie nadający się na prezent. Pomadka zapakowana w złoty kartonik otoczona jest złotym etui. Na ogromny plus zasługuje to jakie ma dodateki. Otóż nasadka pomadki posiada dodatkowe lustereczko, dzięki któremu możemy dyskretnie poprawić makijaż ust, lub też mniej dyskretnie gdy nie mamy w pobliżu dużego lustra najzwyczajniej taki makijaż sobie zrobić.


 Myślicie, że lusterko to jedyny atut? Mam dla Was coś jeszcze. Otóż pomadka otwiera się jak długopis - dosłownie. Nie będę się na ten temat rozpisywała, poniżej filmik który ma na celu dokładnie Wam to pokazać:



  Producent w opisie obiecał mi że otrzymam:
  • Stylowy, matowy efekt.
  • Nasycony kolor.
  • Idealnie równe pokrycie.
  • Komfortowa, kremowa konsystencja.
Czy tak się stało? Oczywiście, że tak! Pomijając fakt, że dobrałam kolor który zupełnie do mnie nie pasuje - zdecydowałam się na kolor wyraziste bordo (czekam na zamówienie z innym odcieniem), to pomadka jak dla mnie jest unikatowa i bardzo mocno chce ją mieć w swoich zasobach kosmetyków do makijażu. Szminka faktycznie ma kremową konsystencję, bardzo przyjemnie i miękko się rozprowadza i ma ładny pudrowy zapach. Trochę bałam się matowej konsystencji, ale uważam, że to strzał w dziesiątkę, ponieważ wydaje mi się, że pomadka jest wtedy trwalsza i wyrazistsza. Kolor, który wybrałam nadał moim ustom nasyconej barwy - zdecydowanie nie w moim typie. Tutaj możecie podejrzeć jaki wybrałam, oraz jakie dostępne produkty oferuje Faberlic. Jak dla mnie jest ona Pierwszą Damą wśród pomadek do ust i zdecydowanie jej nazwa nie jest tylko chwytem marketingowym.



Znacie ten produkt? A może macie inne pomadki, które są równie godne polecenia. Jak zawsze serdecznie zapraszam Was do dyskusji.
Ruda.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Must Have od Faberlic - Balsam tlenowy

Od dłuższego czasu szukam kosmetyku który byłby na tyle uniwersalny, abym mogła go używać do skóry twarzy jak również całego ciała. Niestety, część z nich okazywała się być idealna do jednej partii ciała, a do drugiej była nie do przyjęcia - zbyt tłusta, za mało nawilżała... i tak wszystkiego było za dużo lub za mało.

Zupełnie przez przypadek dowiedziałam się o bardzo popularnej w Rosji firmie Faberlic - taki nasz odpowiednik Avon'u lub Oriflame.   W ich ofercie natrafiłam na linie Oxiology - Legendarny Tlen. W pierwszej kolejności skusiłam się na Balsam Tlenowy.  Jego zastosowanie jakie podaje producent to: przyspieszanie procesów regeneracyjnych skóry,pierwsza pomoc przy podrażnieniach, zaczerwienieniach i stanach zapalnychdzięki wysokiemu stężeniu kompleksu tlenu balsam aktywnie poprawia krążenie krwi, odżywia komórki skóryW ramach ciekawostki : kosmetyki Faberlic, to wynik eksperymentów w rosyjskim wojskowym laboratorium, gdzie na potrzeby armii i działań wojennych stworzono formu…

Balsam do ust LAURA CONTI

Witajcie w środę! Jestem ciekawa jak Wasze po-majówkowe powroty do pracy i codziennej rzeczywistości, bo u mnie przez te dwa dni było szalenie "dziko". Nawet nie wiem kiedy zrobiło się dzisiaj.
Zgodnie z obietnicą, przychodzę do Was ze swoją pierwszą recenzją.
Zupełnie przez przypadek, w moje ręce wpadł malutki balsam do ust marki Laura Conti.

Trochę o mnie.

Witajcie!Odkąd pamiętam, koleżanka namawiała mnie do założenia bloga. Bardzo długo zastanawiałam się o czym mogłabym pisać i jak miałoby to wyglądać. Postanowiłam więc, że będę recenzować kosmetyki które kupuje i których chciałabym używać na co dzień - tak naprawdę każda z nas codziennie próbuje czegoś nowego - jednocześnie dzieląc się z Wami moją opinią.
Mam na imię Karolina. Jestem osobą  aktywną zawodowo i uwielbiam kiedy wokół mnie dużo się dzieje. Lubię próbować nowych rzeczy i opowiadać o tym znajomym - stąd też namowy na pisanie bloga.
Mam cichą nadzieję że będziemy się tu często spotykać.
Do zobaczenia.
Ruda.